Dlaczego w Polsce butelki i puszki trafiają do koszy na śmieci?
Dlaczego wraz z nimi znikają pieniądze zapłacone za opakowanie przy zakupie napojów?
Dlaczego tylko mieszkańcy, a nie producenci opakowań, ponoszą opłaty za recykling i zagospodarowanie odpadów z tworzyw sztucznych i papieru?
W 2018 roku Unia Europejska zobowiązała państwa członkowskie – w tym Polskę – do wprowadzenia do 5 lipca 2020 r. przepisów ustawowych i wykonawczych dotyczących rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP).
Wdrożenie tych przepisów może skutkować realnym obniżeniem kosztów ponoszonych przez mieszkańców.
Główne założenia ROP to:
- Przeniesienie kosztów selektywnej zbiórki, segregacji i przygotowania do recyklingu na firmy wprowadzające na rynek opakowania (np. plastik, folia, twarde tworzywa sztuczne).
- Wprowadzenie systemu kaucyjnego, który umożliwi oddawanie butelek i puszek w punktach zbiórek zamiast wyrzucania ich do koszy.
- Ograniczenie produkcji i stosowania jednorazowych produktów z plastiku, takich jak sztućce, talerze, kubki czy torby.
W 2020 roku Rada Miejska w Mielcu – mimo sprzeciwu radnych klubu Prawo i Sprawiedliwość – wystosowała apel do Ministra Klimatu o przyspieszenie prac nad wdrożeniem tych przepisów.
Od 5 lipca 2020 r. minęło ponad 900 dni, a rząd Prawa i Sprawiedliwości wciąż nie wprowadził przepisów ROP.
Według ekspertów, samo wprowadzenie ROP może oznaczać obniżenie opłat mieszkańców o ok. 5 miliardów zł rocznie.
Dalsze opóźnienia we wdrażaniu zmian uzgodnionych w Unii Europejskiej mogą skutkować nałożeniem na Polskę kar finansowych, które finalnie obciążą mieszkańców.
Źródło: ZielonaGospodarka.pl